Czekoladowy sposób na pozbycie się pecha

Nie jesteśmy przesądni, ba powiedziałabym nawet, że do wczoraj 13 była naszą szczęśliwą liczbą – 13 sierpnia poznaliśmy się z Kubą, w sierpniu 2013 wzięliśmy ślub więc z przymrużeniem oka traktowaliśmy mit pechowego piątku trzynastego. Jednak wczorajszy dzień był naprawdę pechowy, wszystko co mogło poszło nie tak (nie wdając się w szczegóły) pod koniec dnia zgodnie stwierdziliśmy, że śmiało można go zapisać w kalendarzu jako definicje słowa pechowy. Pozostaje nam wierzyć, że nasz limit pecha na ten weekend (albo i do końca roku) został wyczerpany. 😉

Sytuację standardowo ratowaliśmy od kuchni – wiadomo wszakże nie od dziś, że czekolada jest dobra na wszystko, ukoi skołatane nerwy i pomoże zapomnieć o problemach. 🙂 Chociaż wydarzenia dnia wczorajszego odbiją się echem w nadchodzącym czasie dziś o nich nie myślimy, dziś delektujemy się smakiem czekoladowego ciasta z dodatkiem bananów i jabłek, wilgotnego i rozpływającego się w ustach o aksamitnej konsystencji. Zgodnie z Kubą twierdzimy, że czekolada i banany to jedno z lepszych połączeń i chętnie łączymy je w deserach.

Drodzy moi przed Wami:

Kryzysowe ciasto czekoladowo-bananowo-jabłkowe

Dajcie znać czy Wy wierzycie w piątek 13-go i jak sobie radzicie gdy dopada Was taki pechowy dzień?

PS. Czasem jest ciężko i życie wydaje się pasmem niepowodzeń ale najważniejsze, że mamy siebie, RAZEM damy radę pokonać przeciwności <3

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *